Wraz z nowym rokiem w Polsce zaczął obowiązywać także nowy podatek – podatek cukrowy. Zostały nim objęte nie tylko napoje typu cola, ale też większość mocno słodzonych napojów gazowanych, w tym także energetyki. Polacy to jednak naród kombinatorów. Oto jak producenci kolejny raz szerokim łukiem obchodzą prawo.

W jaki sposób Polacy wywijają się od cukrowego podatku?

Od stycznia producenci i sprzedawcy słodzonych napojów oraz alkoholi w małych butelkach, tzw. “małpek” zmagają się z adaptacją do nowego prawa. Uzasadnienie wprowadzenia podatku cukrowego, przynajmniej na pierwszy rzut oka, wydaje się być całkiem sensowne – kolejne pokolenia dorastają w przyzwyczajeniu do spożywania dużych ilości bardzo słodkich napojów, co z pewnością negatywnie odbija się na próbach walki z otyłością, zwłaszcza tą u dzieci. Ma to jednak drugą, bardziej biznesową stronę. Nałożenie dodatkowych opłat na producentów z pewnością przyczyni się do podreperowania budżetu państwa.

Niezależnie od motywacji ustawodawców nie ulega wątpliwości, że przedsiębiorcy znaleźli się obecnie w nieciekawym położeniu. Cena niektórych napojów wzrosła w 2021 roku nawet o 2 zł w porównaniu z rokiem ubiegłym. Znając polski temperament, można było spodziewać się, że jak grzyby po deszczu zaczną pojawiać się sposoby na ominięcie tej nowej przeszkody. Poniżej przedstawiamy najbardziej kreatywne pomysły.

Samo zdrowie

Kostki cukru na łyżce i różowym tle
(fot. Peter Dazeley / The Image Bank / Getty Images)

Mniej więcej od połowy ubiegłego roku w bazie Głównego Inspektoratu Sanitarnego zaczęła rosnąć ilość producentów rejestrujących wyroby w kategorii suplementów diety, które to nie podlegają dodatkowym opłatom i zaliczane są do szerszej grupy wyrobów medycznych i żywności specjalnego przeznaczenia. Zagęszczone syropy, owocowe, ale także te o smaku coli, przeznaczone do rozcieńczania w wodzie mogły zostać podpięte pod kategorię suplementów diety z uwagi na sporą zawartość witaminy C i D. W minionym roku znacznie wzrosła produkcja suplementów diety np. w przypadku firmy Hoop Polska czy Excellence.

Nie ma butelek, nie ma podatku

Wiele firm jest w stanie ominąć podatek cukrowy bez specjalnego wysiłku. Chodzi tutaj o większość lokali typu fast food, które nie serwują napojów z butelek, a korzystają ze specjalnych dystrybutorów, gdzie syropy mieszane są z wodą. Cukrowe esencje nie są objęte podatkiem, ponieważ nie są one końcowym produktem spożywczym a jedynie substratem.

Nowy skład

Podczas gdy jedni wykorzystują nieścisłości prawne dotyczące definicji napojów słodzonych, a inni przerejestrowują swoje produkty w bazach danych, inne podejście polega zwyczajnie na podporządkowaniu się zaleceniom i zmniejszeniu ilości cukru w wyrobach. Producenci soków Riviva, zamiast podnosić ceny o niemal 40% postanowili zmienić skład napojów i zredukować ilość cukru o ponad połowę. Z wcześniejszych 9,8 g cukrów na 100 ml produktu, teraz zostało jedynie 4,9 g.

Kostki cukru w cukierniczce na niebieskim tle
(fot. Peter Dazeley / The Image Bank / Getty Images)

Kompromis ilości i ceny

W związku z tym, że kwota podatku uzależniona jest od pojemności butelki, a zmiany w cenach są naprawdę spore i zauważalne, wielu producentów zdecydowało się na subtelną ingerencję w przyzwyczajenia klientów, proponując napoje w nieco mniejszych opakowaniach. Popularne do tej pory butelki 2 l zaczęły więc ustępować miejsca wielkościom 1,25 czy 1,75 l. Z drugiej jednak strony miłośnicy najmniejszych objętości muszą liczyć się z tym, że to oni dopłacać będą najwięcej, ponieważ to na 330 ml puszkach można obecnie zbić największą marżę.

Silne lobby słodzikowe

Konstrukcja podatku cukrowego pozwala na nieznaczną faworyzację napojów, które w składzie mają słodzik zamiast tradycyjnego cukru. Napoje te są także tańsze od strony produkcyjnej, zatem niech nikogo nie zdziwi usilne promowanie wszelkiego rodzaju napojów “zero” i “light”.

Jak widać, istnieje przynajmniej kilka rozwiązań, dzięki którym można ominąć nowe regulacje lub uniknąć ich negatywnych konsekwencji. Producenci i sprzedawcy napojów słodzonych nie mają wyboru – muszą poszukiwać rynkowych innowacji i wykorzystywać wiedzę na temat konsumentów, aby móc utrzymać się na rynku. O ile raczej mało prawdopodobne jest, że wprowadzenie podatku cukrowego zaszkodzi znacząco światowym gigantom rynkowym, ciężko ocenić jak z nowym wyzwaniem poradzą sobie lokalni przedsiębiorcy i naśladowcy popularnych marek.

Przeczytaj również: Wege Burger King? Tu nie kupisz hamburgera!

Zdjęcie główne artykułu: fot. Caspar Rae / Unsplash

Zostaw komentarz
Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *